O RESTAURACJI

Restauracja “Dziki Zakątek” mieści się w kameralnym budynku pod lasem, gdzie zaledwie 15 minut jazdy od centrum Warszawy, zapomina się o wielkomiejskim zgiełku i pośpiechu. Tu i w lecie, i w zimie poczujesz się jak na wakacjach. Specjalizujemy się w tradycyjnej kuchni polskiej, z akcentami kuchni wschodnioeuropejskiej.

gl[1]

Klub posiada bogate grono stałych klientów prywatnych, osoby publiczne oraz firmy.

  • W każdą ostatnią sobotę miesiąca  odbywają się koncerty na żywo
  • Tradycyjne święta są dla nas pretekstem do organizowania zabaw, pikników i festynów dla wszystkich, którzy nas odwiedzają.
  • Duży plac zabaw z drewnianymi konstrukcjami i torem przeszkód jest wymarzonym miejscem dla dzieci.
  • Klub Dziki nie zapomniał o amatorach sportu. Na jego terenie znajduje się boisko do mini piłki nożnej. Na nim rozgrywane są mecze między firmowe i rozgrywki między wydziałowe.
  • W sezonie letnim ogromnym powodzeniem cieszą się zawody w siatkówce plażowej. Rodzinne i firmowe rozgrywki, to dobra zabawa nie tylko dla zawodników, ale również dla kibiców.
  • Na wszelkiego rodzaju eventy , pikniki zapewniamy szeroki wybór atrakcji i animacji.

W Klubie “Dziki Zakątek” organizujemy imprezy firmowe:

  • spotkania integracyjne,
  • sympozja,
  • kursokonferencje,
  • bankiety,
  • przyjęcia
  • konferencje prasowe

Podczas ich organizacji gwarantujemy pełną i profesjonalną obsługę:

  • nagłośnienie,
  • możliwość prezentacji materiałów audio – video na dużym ekranie,
  • catering
  • część artystyczną itp..

Z naszej oferty mogą również skorzystać osoby prywatne. Pomieszczenie i taras Dzikiego to doskonałe miejsce na zorganizowanie

  • wesela,
  • chrzcin,
  • imienin
  • komunii
  • inne przyjęcia okolicznościowe

 

Lokalizacja:

Zaledwie 15 minut drogi od centrum miasta, w kierunku Legionowa. Prosta droga Wisłostrada – Trasa Toruńska – Modlińska, zaprowadzi Państwa w okolice Lasów Legionowskich, gdzie w krytym strzechą wnętrzu spotkacie ducha Lecha, Czecha i Rusa. Właśnie tam, na terenie osiedla Choszczówka, w gminie Białołęka znajduje się “Dziki Zakątek”.

 

Serdecznie Zapraszamy!

HISTORIA

Sanktuarium starożytnych Słowian na Chlubnej w okolicach Choszczówki

 

W kwietniu 2001 roku, podczas budowy zajazdu przy ul.Chlubnej na skraju Choszczówki, natrafiono na spektakularne znalezisko archeologiczne….
Był to duży głaz narzutowy z wyraźnymi śladami obróbki mechanicznej. Po oczyszczeniu i bliższych oględzinach okazało się, że w kamieniu wyryte są znaki runiczne (rysunek obok , co tłumaczy się: “dziewiąte wrota Sowiego”). Odkrywców zaintrygował również ozdobiony plecionką otwór o średnicy 12 cm i głębokości 95 cm.

Po bliższych oględzinach tajemniczego kamienia oraz jego otoczenia, okazało się, że jest to unikalny zabytek sakralno-magiczny z okresu przedpiastowskiego(!).

Badania terenu i odczyt run wskazał, że na polanie, przy ulicy Chlubnej 1A, już ponad 2000 lat temu, znajdowało się sanktuarium, gdzie czczono boga SOWIEGO, Pana Podziemi-pogromcę mitycznego dzika.

Głaz z wydrążonym otworem jest umieszczony nad magiczną, dziewiątą bramą prowadzącą do otchłani, ale czasach wszechmocnych magów Wenedów i Wiślan, spełniał również rolę tak zwanych “Ust Prawdy”. To właśnie przy nim ustanawiano prawa i rozstrzygano plemienne i międzyludzkie spory.

Opis funkcjonowania ust prawdy znajdujemy w wielu mitach i podaniach. Człowiek poddany próbie prawdomówności, musiał włożyć rękę do wydrążonego w głazie otworu, w którym wcześniej umieszczono żmiję. Wierzono, że jeśli osoba wezwana na Sąd Sowiego mówi prawdę, nic jej się nie stanie, a jeśli kłamie – czaka ją zasłużona kara: ukąszenie węża.

Odkrycie “ust prawdy” zainspirowało inwestorów, aby odtworzyć na terenie “Klubu Dziki” starożytną wyrocznię. Całkowicie zmieniono pierwotne plany i wpisano budowlę Dzikiego w magiczny krąg Sowiego. Kamień ustawiono w pierwotnym miejscu, a dookoła niego wzniesiono stylizowany zespół architektoniczny.

Niesamowitą atmosferę potęguje fakt, że po badaniach kilku niezależnych radiestetów okazało się krąg Sowiego i jego centrum – Usta Prawdy, wykazują niespotykanie wysoki magnetyzm, co każdy odwiedzający “Klub Dziki” może naocznie sprawdzić.

Już nigdy nie dowiemy się, ile rąk wyszło zwycięsko z tej próby Ust Prawdy, ale odwiedzającym “Klub Dziki” odradzamy zbyt pochopnie poddawać się tej inicjacji. Wprawdzie mówi się, że dawni bogowie odeszli, ale… licho nie śpi i może okazać się, że w Ustach Prawdy na nowo zamieszkał starosłowiański bóg Sowi…

.